Jak wybrać mieszkanie, żeby tego nie żałować.
Posted by radxcell 626 views, 356 wordsNov 7
Jednym z większych paradoksów życia jest to, że decyzjom bardzo ważnym poświęcamy proporcjonalnie znacznie mniej czasu niż tym mniej ważnym. Jedną z najdroższych rzeczy, jakie w życiu kiedykolwiek kupimy, jest mieszkanie.
Podczas gdy znam ludzi, którzy przed kupieniem płyty głównej za 500 zł oglądają dziesiątki testów i porównań, stając się płytowymi ekspertami, z mieszkaniami sprawa z reguły wygląda zgoła inaczej.
A propos dygresji, pytanie:
Płyta jakiej firmy jako jedyna zdobyła 100 punktów na 100 możliwych w testach Anandtechu?
- Asus (33%, 11 Votes)
- Gigabyte (21%, 7 Votes)
- ABIT (15%, 5 Votes)
- Intel (9%, 3 Votes)
- MSI (9%, 3 Votes)
- Soyo (9%, 3 Votes)
- ECS (3%, 1 Votes)
- VIA (1%, 0 Votes)
Total Voters: 33
Z reguły kupując mieszkanie, oglądamy wiele ofert i mieszkań, ale na poznanie danego mieszkania przeznaczamy stosunkowo niewiele czasu. Nawet niech to będzie 3 godziny – choć na przykład gość który kupił moje mieszkanie poświęcił na oglądanie jakieś 10 minut – to są do dość drogie 3 godziny. Powiedzmy, 100 tysięcy na godzinę.
Idealnie byłoby kupić mieszkanie, które wcześniej przez rok wynajmujesz, bo wtedy wiesz o nim prawie wszystko. Taka okazja zdarza się jednak niezwykle rzadko. Schodząc stopień niżej, przydałoby się choć raz przespać w mieszkaniu, które chcemy kupić. Też – z reguły – jest to trudne. Jak sobie zatem poradzić?
Proponuję test dziesięciu minut. Znasz tę cechę Polaków, dotyczącą godziny rozpoczęcia imprezy, prawda? Jeśli jest powiedziane, że masz przyjść na 18-tą, to pojawiając się w drzwiach o 18-tej wzbudzisz popłoch gospodarzy, pani domu w szlafroku i z mokrą głową, a pan domu walczy z ustawieniem stołu do nakrycia. Ja przyszedłem tak kiedyś na nocnego pokerka, z tą różnicą, że w mieszkaniu nikogo jeszcze nie było. Miałem okazję postać sobie na klatce schodowej, przemieszczając się pomiędzy 4 a 8 piętrem. 10 minut na tej klatce powiedziało mi o tym bloku znacznie więcej, niż dowiedziałbym się przez 5 godzin oglądania mieszkania. Po 10 minutach wiedziałem już, że mieszkania tam bym nie kupił.
Z rzeczy praktycznych – błędy w konstrukcji bloku lub osiadanie fundamentów, w pierwszej kolejności wyjdą na samym dole lub/i najwyższych piętrach klatki schodowej, zwłaszcza że mury tam są z reguły odkryte i niekoniecznie tak często malowane jak w mieszkaniach. Z tego samego powodu można na spokojnie przyjrzeć się szczelności dachu (zacieki) i instalacji centralnego ogrzewania. O sąsiadach wiele powie ilość sprayu/sadzy na ścianach, resztki folii aluminiowej na schodach i podobne przyjemności.
A przede wszystkim to, co usłyszysz przez 10 wieczornych minut, kiedy wyluzujesz i spokojnie poczujesz klimat bloku.



4 comments
Comment by karwasz on November 7, 2008 at 13:15
U mnie 10 minut nie wystarczy :) Faktycznie, najlepszą metodą oglądania mieszkania jest mieszkanie w nim. Na przykład, wynajmowane przeze mnie w tej chwili ma swoje plusy i minusy. Plusy przeważają przy wynajmie, minusy zdecydowanie odrzucają mnie od kupienia go w przyszłości. Problemem u mnie są sąsiedzi, których dzieci nadają się do superniani. Posiadając tę wiedzę i będąc właścicielem mieszkania ustawiałbym jego oglądanie na godziny, kiedy rodzinka jest poza domem, lub weekendy kiedy wyjeżdżają całą ekipą w odwiedziny do familii. Jedynie mieszkając tutaj przez jakieś dwa tygodnie można doświadczyć ogromu problemu.
Mieszkanko, którego jestem obecnym właścicielem oglądałem przez kilka dni, rano, w dzień, wieczorem, w nocy, na imprezie i przy telewizorze. A i tak nie ustrzegłem się przeciekającego kominka :)
karwasz’s last blog post..Thomas Bangalter – Spinal scratch
Comment by ammu on November 7, 2008 at 18:18
przy kupowaniu domu sa 3 najważniejsze rzeczy: położenie, położenie i położenie. w przypadku mieszkania to chyba też jest ważne ;)
właściwie jak się zastanowić, to i połżenie bloku jest ważne (dzielnice, widoki, komunikacja, zaglądalność sąsiadom w okna), jak i położenie mieszkania jest ważne (piętro, sąsiedzi itd.)…
coś w tym jest :)
Comment by piotr7112 on November 27, 2008 at 00:53
W sumie miałem już 4 mieszkania (po kolei). To wszystko o czym piszecie jest ważne, ale najważniejsze jest samopoczucie w danym miejscu. Nie wiem jak to działa, ale obejrzałem duuużo mieszkań i mimo super stanu, dobrej lokalizacji i przystępnej ceny po kilkuminutowym pobycie wiedziałem że to nie to… Raz takie nawet kupiłem i miałem przez to od groma kłopotów (jakieś negatywne fluidy? – niewiele brakowało a skończyło by się rozwodem). Jak kupowaliśmy mieszkanie to po wejściu pierwszy raz do lokalu zawsze (oprócz tego jednego razu) oboje z małżonka wiedzieliśmy prawie natychmiast: “to jest to!” i zawsze byliśmy zadowoleni (tylko musieliśmy nie dać po sobie tego poznać, żeby sprzedający dał sie potargować ;-) ).
P.S.: Radxcell: łaaadnych parę lat temu robiłeś biosy do BE6/BX133 ze zmienionym firmwarem do RAIDa… Ten komp któremu go podmieniłem (a otrzymałem od Ciebie na emila) nadal działa u znajomych na wsi i ma się dobrze :-). Dzięki!!!
Piotr7112
Comment by radxcell on November 27, 2008 at 09:08
To prawda. Niestety w nowoczesnym spoleczenstwie waga przykladana do intuicji i odczuc jest niewielka, wiec niewiele osob moze w powtarzalny sposob z niej korzystac…
Piotrze, to milo ze sprzet dziala. Dzieki za informacje :).
A tak w temacie BIOSu – ja osobiscie nadal na takim BX133 pracuje.