A jak jeździ się w Austrii?

To mit, że puszczają pieszych zanim jeszcze wejdą na zebrę. Nie zauważyłem również, żeby jeździli jedynie przy prawej krawędzi drogi, zwłaszcza wielopasmowej. Ograniczenia przekraczają z reguły o nie więcej niż kilkanaście kilometrów na godzinę. Jest to do zniesienia, bo nie ma szaleńców, którzy wyprzedzają na każdym odcinku nie wyposażonym w betonową ścianę między pasami. To działa uspokajająco.

Poza tym – ograniczenia są logiczne. 50/100, przy czym w wielu miejscowościach podniesione do 80 na drodze przelotowej. A stówka na krętej górskiej drodze?

tutaj wolno setką

W wielu przypadkach nie byłem w stanie dojść do maksymalnej prędkości dozwolonej w danym miejscu. Podobało mi się. Żeby było jasne – na zdjęciu powyżej jest górska droga, a nie kręta górska droga. Na krętych górskich drogach trzymałem kierownicę oburącz i nie było jak strzelać fotek ;).

Co mi się nie podobało? Niestety, zauważyłem również tam jedno z największych znanych mi buractw drogowych – wyrzucanie petów na drogę przez uchyloną szybę.

Dodaj link do:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Add to favorites
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • Wahacz.pl
  • Śledzik