Na dzień dobry.

W jakim stopniu sprawdzasz swój bank:

View Results

Loading ... Loading ...

a czy jestes w wystarczająco dobrej pozycji, żeby móc sobie pozwolić na nie ufanie bankowi?

Czy umiesz wyliczyć poprawność odsetek naliczonych przez bank?

View Results

Loading ... Loading ...

Mam takie powiedzenie “bankowi nie ufaj jak psu” i zachęcam do jego stosowania wszystkich znajomych. Dzięki takiemu podejściu już kilka razy zaoszczędziłem pieniądze, czy też – jeśli ktoś woli – uniknąłem ich straty.

Dlaczego nie ufać bankom? Ideologiczne kwestie już pozamiataliśmy, idźmy dalej.

Nawet jeśli jednak założymy, że zaufanie do banku powinno być większe niż do przeciętnej firmy – co jest prawdą, bo w końcu to jest bank i to właśnie powinno gwarantować prawo bankowe – to i tak należy zawsze bank sprawdzać. Bo się może pomylić.

To niekoniecznie musi być celowe działanie banku. To jest taka sama firma jak inne, w środku pracują ludzie. Nie zawsze mają kompletną wiedzę, nie zawsze zauważą jakiś szczegół, nie zawsze są wypoczęci i przytomni. Pracujesz z ludźmi? Czy nigdy nie puściłeś lub nie widziałeś błędu, który miał wpływ na zewnętrznego klienta?

Czy zawsze wiedziałeś w swojej pracy wszystko? Zdarzyło mi się jechać w banku windą, gdzie dziewczyna opowiadała drugiej, że liczy coś klientce i tak naprawdę nie ma pojęcia jak wyliczyć pewne elementy. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu poprawne było wyliczenie, które zobaczyła później wspomniana klientka. Czy mądrze postąpiłaby, oddając los swoich pieniędzy bez żadnej kontroli w ręce banku? Czy rozsądne byłoby z jej strony zasłonienie się zaufaniem do banku? Jak bardzo zaryzykuje, nie sprawdzając wyliczeń?

Zastanów się, jak często Ty mogłeś/mogłaś paść ofiarą – z dużym prawdopodobieństwem nieświadomego – błędu ze strony Twojego ulubionego banku.

Dodaj link do:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Add to favorites
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • Wahacz.pl
  • Śledzik