Ciężarnym ciężej
Posted by radxcell 706 views, 191 wordsJul 29

Jak zaradzić takim sytuacjom?…
Przysłowiowy pan Lucjan, stawiając samochód na styk do drzwi kierowcy tego obok, być może często zakłada, że kierowca najwyżej wsiądzie prawymi (o ile z prawej nie pojawi się drugi tak samo myślący), albo że się “na wcisk” zmieści. A co, jeśli kierowcą jest kobieta w drugim bądź trzecim trymestrze?
Nie dość, że poważnie utrudnia jej funkcjonowanie, to jeszcze naraża na przeciskanie się lub ekwilibrystykę w aucie, co może być w skrajnym przypadku zagrożeniem dla ciąży.
Naturalnie pan Lucek powie, “nie wiedziałem“, bo i skąd można to wiedzieć?
Pomysł jest prosty i skuteczny – naklejka informacyjna. Na przykład taka:
Dlaczego taka naklejka ma sens? Bo – w przeciwieństwie do Baby on Board – nie zakłada, że ktoś powodując kolizję będzie panował nad samochodem, ani że dostrzeże naklejkę z 200 metrów i nagle zmieni styl jazdy. Spokojnie, na parkingu, w momencie kiedy manewry są powolne, informuje, że dla tego samochodu warto zostawić trochę więcej miejsca niż zwykle.
Jak przyłączyć się do akcji? Ściągnij naklejkę informującą o ciąży (19) (na prośby czytelników dokładam: wersja mono (8)), wydrukuj na folii, naklej na samochód i rozpropaguj wśród ciężarnych znajomych :).
Naturalnie, ta wersja naklejki jest bez logo nad głową…
edit 20.08.2009 –
Można je kupić u Preszes‘a




7 comments
Comment by Zbigniew 'zibi' Jarosik on July 30, 2009 at 00:28
Spróbuj wstawić fotelik z dzieckiem do auta, kiedy ktoś ci tak przyparkuje. Baby on board ma sens.
…a właściwie nie ma sensu. Podobnie jak ta twoja naklejka o ciąży. Po prostu nie parkuje się w taki sposób. Jak ktoś burak to naklejka nie pomoże.
Comment by radxcell on July 30, 2009 at 16:48
fotelik z dzieckiem, zawsze mozna – w ostatecznosci – odstawic, polozyc gdzies na boku, dac komus do potrzymania, wcisnac sie, wyjechac i zaladowac. jak masz dziecko w brzuchu to nie masz żadnej możliwości takiego manewru…
w stol(n)icy parkingi sa tak zatloczone ze wciskanie sie w waskie miejsca jest czescia gry. zreszta, w lodzi tez. nie watpie ze i w 3m i we wrocku i w krk. taka naklejka moze powstrzymac kogos, kto wlasnie planuje wejsc na styk w jedyne w zasiegu wzroku wolne miejsce parkingowe. nie zawsze musi to byc buractwo.
Comment by kawu on July 30, 2009 at 20:23
Jeśli buractwo (u nas szczególnie Ci na E ale nie EL… i nie żeby tacy z E1 ;) ) zrozumie, że na parkingu samochód ma być między liniami, a nie linia między kołami, to takich sytuacji będzie mniej. A tak to często zdarza mi się (szczególnie w Manufakturze, bo tam wąsko) parkować tak, że ledwo wysiadam, chociaż to dlatego, że kierowcy z prawej zostawiam zwykle kilka cm więcej niż sobie; ten z lewej – jeśli z pasażerem jest – może wyjechać i dopiero go zabrać… Ale faktycznie, kobieta w ciąży to się w takiej sytuacji nie przeciśnie…
PS: paskudne te Twoje obrazki.
Comment by radxcell on July 30, 2009 at 20:28
Ja również z reguły mam więcej zaufania do wysiadania własnego niż cudzego. Co do obrazków – zdania są podzielone, jeśli zrobisz ładniejsze, z chęcią je zamieszczę.
Comment by bri bri on July 30, 2009 at 22:07
Podoba mi sie idea takiej naklejki.
Comment by klug3 on August 3, 2009 at 12:55
podoba mi się idea takiej naklejki, ale uważam że to nie tylko problem osób w ciąży. tak jak nadmienił kawu, dopóki “buraki”, “dresy” i debile co mają sieczkę i tłuczone szkło zamiast mózgu będą parkować mając linię między kołami – bedzie tak isam problem. posiadam kartę parkingową osoby niepełnosprawnej za szybą i mimo to często spotykam się z problemem zaparkowania na tzw. “inwalidtce”. ostatnio “koleś” w dostawczym aucie, pod dużym hipermarketem, zaparkował na takim miejscu dosłownie tuż przede mną, kiedy zwróciłem mu uwagę odburknął: “to gdzie ja mam zaparkować? ja tylko na chwilę muszę towar tutaj obok dostarczyć!”.
w przypadku hipermarketów, problem jes ttaki, że tylko ochrona obiektu może zwrócić gościowi uwagę i tyle.
więc straszenie Strażą Miejską, Policją i mandatem 500zł – nic nie daje. jest to teren “prywatny” i właściciel obiektu może tylko coś zdziałać. czyli nic ;)
Comment by radxcell on September 17, 2009 at 15:10
Tak zupełnie z innej beczki, Tusia wczoraj urodziła :). Gratulacje.