Odwieczny dylemat biurowy
Posted by radxcell 167 views, 125 wordsNov 19
Wlewać z dystrybutora zimną wodę, skracając czas nalewania i wydłużając gotowanie, czy ciepłą, spędzając wieki przy nalewaniu, za to błyskawicznie gotując?
W każdym biurze znajdą się zwolennicy i jednej i drugiej metody. Rzadko jednak ktoś odważy się zmierzyć, jaka jest prawda.
Wykonałem prosty eksperyment, który pokazał, jaka jest prawda.
Tutaj znajduje się treść tylko dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się, żeby ją przeczytać.
Aby się zarejestrować:
1. Klikasz Register z prawej strony.
2. Wpisujesz nick oraz adres email.
3. Odbierasz maila z hasłem.
Możesz się logować. Czas: 15 sekund.
Wlewaj ciepłą, oszczędzaj swój czas i energię.



10 comments
Comment by Fox on November 19, 2009 at 10:23
najwidoczniej są źródełka i źródełka:)
u mnie nie ma różnicy czy leję ciepła czy zimjną wodę – w obu przypadkach leci dokładnie tak samo szybko. Dodatkowo ja w ogóle nie bawie się wgotowanie wody;) zalewam herbatę (nie pijam kawy) wpost z dystrybutora:) to jest dopiero oszczędność czasu i energii :)
to co kupujemy jako herbata ekspresowa i tak na wiele więcej nie zasługuje:) temp tej ciepłej wody podobno ma mieć 96stC, do lekkiego zaparzenia herbaty w zupełności wystarcza, i tak nie parzę dłużej niż 3min, bo później wytrącają się ciężkie garbniki, a ja ich nie lubię :)
Comment by radxcell on November 19, 2009 at 10:27
są źródełka nowe i są źródełka nie odkamieniane od 3 miesięcy. woda ma to do siebie że powyżej pięćdziesięciukilku stopni (ktoś zna dokładne dane?) gwałtownie zwiększa się osadzanie kamienia. i po paru miesiącach grzałka przepływowa ma połowę tej przepustowości co nowa.
Comment by Fox on November 19, 2009 at 10:35
z tego co obserwuje u nas serwisant jest raz na miesiąc. nie wiem co robi, ale jest i coś tam dłubie;) różnicy w temp nie zauważyłem, spadku ciśnienia też nie:)
Comment by PaBre on November 19, 2009 at 20:11
Z tą oszczędnością energii to można polemizować.
Jeżeli jak sam piszesz – grzałka ogrzewa głównie kamień a nie wodę, to ja nie jestem pewien, czy zagotowanie wody w czajniku nie będzie cechowało się wyższą sprawnością ;-)
Comment by radxcell on November 19, 2009 at 20:29
Sprawnością może tak. Samo ogrzewanie. I teraz:
1. Przy nalewaniu z kurka “mana”, woda jest chłodzona. Ta sama woda jest więc najpierw ochładzana, a potem ogrzewana. Jest sens?
2. Wystarczy policzyć energię (czas*moc). Moc czajnika – 2kW. Moc źródełka – ? (założyłbym z 500W, ale niech będzie tyle ile czajnik – 2 kW, chociaż myślę, że to gruba przesada). Wariant ciepły – 4/60 kWh, wariant zimny 8/60 kWh.
Comment by PaBre on November 19, 2009 at 21:01
Zapomniałem, że zimna woda jest zzimniana. To zmienia trochę układ.
Doczepię się też do ,,oszczędzania swojego czasu” – nalewasz zimnej, stawiasz czajnik i ,,się robi”, zaś wersja z ciepłą wodą wymaga ciągłego stania przy nalewaczu, w dodatku przeważnie w dziwacznej pozie.
Co do energii. Ogrzanie tej samej wody w tej samej ilości (startując z tej samej temperatury), musi wymagać tyle samo energii. Wygra więc urządzenie bardziej sprawne.
Comment by PaBre on November 19, 2009 at 21:08
Sorry za komentarz pod komentarzem – przycisk edycji wcięło…
Na http://www.maar.pl znalazłem jakieś informacje o tych dystrybutorach wody:
Czyli litr ogrzeje w 15 minut… powalające :P
Comment by radxcell on November 19, 2009 at 21:13
Się zgodzę, tyle że tego stanie jest ile? Niecałą minutę.
Tak. Przy takim starcie tak.
Comment by Mekk on November 25, 2009 at 14:13
Zapomniałeś wystudzić źródełko ;-)
Comment by radxcell on November 25, 2009 at 17:41
Bez znaczenia :). Jak w UK, osobny kurek i rurka do ciepłej i osobna do zimnej. A nawet jeśli, to byłoby to jedynie na korzyść zimnej, która przegrała sromotnie…