Paradoks serwisu
Posted by radxcell 115 views, 89 wordsDec 29
Odwieczny paradoks serwisu to fakt, że opłaca się produkować zawodne urządzenia lub niedoskonałe oprogramowanie.
Szczególnie widać to w IT.
Tutaj znajduje się treść tylko dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się, żeby ją przeczytać.
Aby się zarejestrować:
1. Klikasz Register z prawej strony.
2. Wpisujesz nick oraz adres email.
3. Odbierasz maila z hasłem.
Możesz się logować. Czas: 15 sekund.

(3 votes, average: 6.00 out of 7)

7 comments
Comment by Mikolaj on December 29, 2009 at 10:08
A właściwie to czemu zacząłeś ograniczać dostęp wolnym słuchaczom? Ja generalnie mam obrzydzenie do rejestrowania się gdziekolwiek, wiec jestem pozbawiony możliwości czytania.
Comment by Fox on December 29, 2009 at 11:30
:) Mikołąj – chodzi o kontrolę!:D
rdx, generalnie zgadzam się z tym co napisałeś, z tym że: widać to ewidentnie dopiero od jakiejś dekady…, wcześniej jednak przykładno dużą wagę do niezawodności… przynajmniej przez niektóych producentów:)
W latach ’90 Toyota miała swój cel (utrzymywany przez wiele lat) 2 odrzuty na 1mlm elementów, i to odnosiło się do wszstyskich elementów, podzespołów i części skłądowych! od śrubki i nakrędki, prez zaróweczki po osprzęt silnika i podzespoły zawieszenia… . I było to widać w testach niezawodności, szczególnie ADAC i Vecra są w tutaj miarodajne, chociaż TUV również plasował Toyoty bardzo wysoko ale TUV jak wiadomo pokazuje co innego niż ADAC i Vecra.
Podobnie było z elektroniką, kilka lat temu (może ze 3) sprzedałem jedno ze swoich nalepszych VTR – Blaupunkt RTV920. Kubiliśmy go w roku [werble=on] 1990 [werble] pracował sumiennie przez kilkanaście lat! i nie było to użytkowanie sporadyczne. Na studiach _codziennie_ nagrywałem programy których nie mogłem oglądać w ciągu dnia, oglądałem je wieczorem, i tak w kóło! do tego montarz filmów z karmry po każdym wyjeździe… Magnetowid sprzedałem i z tego co wiem pracuje nadal i _wszystko_ w nim działa!, a ma już 19lat. Okay, wtedy był to najlepszy VTR na rynku, wygrał chyba wszsytko co było do wygrania w europie, a jego bliżniak Panasonica (to samo urządzenie pod inną marką) pozbierał resztę w Stanach i w Japonii, ale nadal mam prstrzy model NTV600 z roku 1996, oprócz ułamanej klapi na pilocie również pracuje niezadownie! Porównuję to do modelu z 2003, nie pamiętam oznaczenia, ale również wysoki model, z funkcjami edycyjnymi i SVHS, kóry jestem zmuszony oszczędzać, bo po jego rozebraniu widzę same plastiki, które nie mają prawa wytrzymać równie długo co stalowo-aluminiowe łoża starych modeli… . Koszty produkcji, ale także transportu robią swoje. Dzisiaj trudno już nawet naprawić 5 czy 8letni TV, bo niewiele drożej jest kupić nowy… niestety :(
Szkoda, bo kiedyś warto było zastanowić sie czy kupic tanie czy drogie tv, wiadomo było że będzie to sprzęt na lata (mój brat w zeszłym miesiącu wyrzucił tv kupiony [werble=on] 1992 [werble]. Dzisiaj dylemat jest inny – jeśłi kupiłeś tv za 10k, choć mogłeś kupic za 3 podobny, to w przypadku usterki za 3 czy 5 lat będziesz miał dylemat – próbować naprawiać? kupić nowy odpowiednikiem tego za 10, czy może jednak gorszy za 3?
Oczywiscie ten za 3 jest stosunkowo niewiele gorszy od tego za 10, w dużej mierze to marketing kreuje te ceny (przynajmniej w klasach popularnych:) ) ale dla kogoś kto wydał 10k może to być krok wstecz, któego bnie będzie chciał zrobić, ale być może będzie musiał…
Przypomina mi się sytuacja mojego kumpla z Audi A8 3.2. Auto kupione w salonie, nowe, w czasach gdy jego firma prosperowała super, koszty samochodu się specjalnie nie liczyły, podobnie jak koszty serwisu, niestety pech chciał ze w aucie padł rozrząd, ale dopiero w zeszłym roku, (auto 2 letnie), w czasie dużego kryzysu w jego firmie. Koszt w serwicie nr 1 – 22k, laweta do drugiego ASO – koszt 17k. Zrobił, ale w niemczech padł drugi raz, prawdopodobnie przeskoczył łańcuch, bo napinacz nie działał prawidłowo, prawdopodobnie z powodu zbytniej ufności do oleju Catstrol SLC Long Life zalecanego nota bene przez Audi do tego silnika. Koszt w D 4k€, laweta do PL, (3k PLN) aso nr1 zrobiło, ale trzyma auto prawie miesiac, w końcu na naciski prosi o przyjechanie bo nie jest zrobione. Okazało się że wymienili tylko część elementów (nie wiadmo czy za pierwszym czy za drugim razem) na jednej głowicy, na drugiej nie wyminili niczego, dodatkowo prawdopbobnie źle złożyli/ustawili rozrzad. Efekt – pogięte zawory, koszt szacownay kolejne 20parę k. Udownienie że zawory pogięte nie były praktycznie niemożliwe, chociaż w D auto samo wjechało na lawetę…
Teraz pytanie – dlaczego w nowym silniku 3.2 rozrzad jest robiony od strony skrzyni biegów? dlaczego stosowany jest napinacz, kóry jest tak czuły na jakość oleju, że przy zalecanym oleju typu long life zacina sie? jakież to oszczędności technologiczne kazały projektatnowi tego silnika przenieść rozrząd z jego czoła na tył? bo zykis ASO są oczywiste :)
kolejne pytanie – instrukcja serwisowa mojego modelu nakazuje przy wymienie lememntów napędowo-sterujących rorządzem demontarz przedniego psa. Po co? skoro można to zrobić bez demontarzu, a jedynie troche bardziej sie przy tym nagimnastykować? :)
dlaczego w Nexii, do wymieny tych elementów rozrządu w siliniku dohc trzeba zdejmować przednie lewe koło i _demontować_ kolumnę McPersona? skoro można to zrobić jedynie odkręcając koła w lewo i mocniej sie gimnastykując?;)
Dlaczego w Accordzie z lat 92-99 w przepustnicach z tempomatem TPS jest nitowany? ten czujnik łatwo uszkodzić jeśli ma się trochę pecha i zrobi zwarcie wkomorze silnika. Koszt samego czujnika to jakieś 150pln, koszt całej przepustnicy (z czujnikiem) to ponad 5k, po co było go nitować, skoro moznaby wymieniać sam czujnik? w aso tego nie zrobią, ale można go odnitować i przykleić nowy…
można tak w kółko…
sama usterkowość to nie wszystko, jest do tego jeszcze cały sztab inżynierów, ktory dba o to żeby to co się popsuje nie było takie tanie w naprawie jakie mogłoby być… tak mi się przynajmniej wydaje :D a przykłady można by mnożyć :)
Comment by radxcell on December 29, 2009 at 15:55
Nie ograniczam dostępu. Każdy, powtarzam każdy, może się zarejestrować i przeczytać pełne wersje tekstów. Nie ma ograniczenia, dostęp jest powszechny. Rejestracja zajmuje 15 sekund. Dłużej trwa odpalenie firefoxa.
Tak czy inaczej, uważnie liczę głosy za i przeciw rejestrowaniu się.
A z reszty zrobię artek ;)
Comment by Mikolaj on December 29, 2009 at 22:06
Masz absolutną rację – Twoja strona, Twoje zasady.
Moja niechęć do rejestrowania to mój problem :)
Natomiast meczy mnie ciekawość – po co w ogóle rejestracja?
ps 1: straszne powolne te wasze pecety :) Safari na MACu odpala się poniżej 5 s
ps 2.: przykład z garniturem do mnie przemówił – jedną z wielkich zalet mojej pracy jako chirurga jest fakt, że nikt mnie nie zmusza do garniturów :)
Comment by Naghan on December 30, 2009 at 18:25
Też mnie cholernie irytuje to logowanie/rejestrowanie gdyż jestem zwolennikiem wolnego dostępu do for i blogów, no ale pewnie powstałby wysyp spamu.
Comment by PaBre on December 31, 2009 at 00:53
Mnie irytuje tylko wtedy, kiedy Opera mnie wyloguje… wymaga to kliknięcia zresetuj hasło, odebrania maila, kliknięcia w link, odebrania maila, ctrl-c, ctrl-v i na jakiś czas jest spokój. Pamiętanie hasła w Operze nie działa, bo nigdy mi się nie chce logować ze strony głównej, a z różnych podstron jakimś cudem nie działa.
Jednym słowem – irytujące, ale do przeżycia.
Comment by radxcell on December 31, 2009 at 17:32
to firefox jest wolny. IE odpala sie 1-1,5 sekundy.
Akismet łapie w tej chwili 100-200 spamów dziennie. głównie z Wall’a i formularza kontaktowego, który jednak jest max wygodny. formularz kontaktowy jest w ogóle ciekawy – padają pytania bez jakichkolwiek informacji od kogo… bynajmniej nie retoryczne :)