Szkoła Jazdy Subaru zorganizowała szkolenie zimowe na torze w Miedzianej Górze. Jak się okazało, na rozpoczęciu miało stawić się 6 Imprez, piękna Honda Legend SH-AWD oraz jedyna ośka w tym towarzystwie, czyli betinka.

Jak na trzynastego przystało, szkolenie obfitowało w przygody, niestety przeważnie niezbyt miłe dla właścicieli. Zaczęło się od tego, że jedna Subarynka nie dojechała na czas na szkolenie przez bliskie spotkanie z rowem.

Zaczęliśmy od standardowego slalomu rozstawnego, który z uwagi na śliskość toru, wcale nie był tak bardzo rozstawny.

YouTube Preview Image

Odpowiednia dawka adrenaliny czyni cuda i utrzymuje się przez cały kurs. Fantastyczne jest to uczucie, kiedy po pierwszym okrążeniu wszyscy zaczynają się uśmiechać od ucha do ucha.

Później klasyczny zakręt z lasu i wejście w slalom. Tutaj zabawę zakończyła Honda, lądując w zaspie do tego stopnia, że podniosła się jej maska – system ochrony pieszych przy uderzeniu.

Tutaj znajduje się treść tylko dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się, żeby ją przeczytać.


Aby się zarejestrować:
1. Klikasz Register z prawej strony.
2. Wpisujesz nick oraz adres email.
3. Odbierasz maila z hasłem.
Możesz się logować. Czas: 15 sekund.

Ostatecznie, tylko połowa samochodów dotarła do końca bez uszczerbku na zdrowiu. A ja przestałem się dziwić, że znalezienie niezczochranej Imprezy graniczy z cudem.

Nauczyłem się natomiast bardzo ważnej rzeczy.

Po zabawie Subaracy ze “szprychowymi” felgami ostro czyścili je ze śniegu. Ja byłem w stanie oczyścić jedynie zewnętrzną powierzchnię stalówki. Okazało się jednak, że to nie wystarczy. Śnieg, który wszedł mi w felgę na torze zaburzył wyważenie do tego stopnia, że na trasie nie dało się jechać powyżej 60 km/h. Nie było jak sięgnąć tam szczotką. Żeby go usunąć użyłem więc PETa i stacji benzynowej – po prostu nalewałem wodę do butelki i płukałem felgę. Pomogło.

Dodaj link do:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Add to favorites
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Grono
  • Gwar
  • Wahacz.pl
  • Śledzik