SJS II stopień 13.02.2010 – relacja
Posted by radxcell 215 views, 304 wordsFeb 26
Szkoła Jazdy Subaru zorganizowała szkolenie zimowe na torze w Miedzianej Górze. Jak się okazało, na rozpoczęciu miało stawić się 6 Imprez, piękna Honda Legend SH-AWD oraz jedyna ośka w tym towarzystwie, czyli betinka.
Jak na trzynastego przystało, szkolenie obfitowało w przygody, niestety przeważnie niezbyt miłe dla właścicieli. Zaczęło się od tego, że jedna Subarynka nie dojechała na czas na szkolenie przez bliskie spotkanie z rowem.
Zaczęliśmy od standardowego slalomu rozstawnego, który z uwagi na śliskość toru, wcale nie był tak bardzo rozstawny.
Odpowiednia dawka adrenaliny czyni cuda i utrzymuje się przez cały kurs. Fantastyczne jest to uczucie, kiedy po pierwszym okrążeniu wszyscy zaczynają się uśmiechać od ucha do ucha.
Później klasyczny zakręt z lasu i wejście w slalom. Tutaj zabawę zakończyła Honda, lądując w zaspie do tego stopnia, że podniosła się jej maska – system ochrony pieszych przy uderzeniu.
Tutaj znajduje się treść tylko dla zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się, żeby ją przeczytać.
Aby się zarejestrować:
1. Klikasz Register z prawej strony.
2. Wpisujesz nick oraz adres email.
3. Odbierasz maila z hasłem.
Możesz się logować. Czas: 15 sekund.
Ostatecznie, tylko połowa samochodów dotarła do końca bez uszczerbku na zdrowiu. A ja przestałem się dziwić, że znalezienie niezczochranej Imprezy graniczy z cudem.
Nauczyłem się natomiast bardzo ważnej rzeczy.
Po zabawie Subaracy ze “szprychowymi” felgami ostro czyścili je ze śniegu. Ja byłem w stanie oczyścić jedynie zewnętrzną powierzchnię stalówki. Okazało się jednak, że to nie wystarczy. Śnieg, który wszedł mi w felgę na torze zaburzył wyważenie do tego stopnia, że na trasie nie dało się jechać powyżej 60 km/h. Nie było jak sięgnąć tam szczotką. Żeby go usunąć użyłem więc PETa i stacji benzynowej – po prostu nalewałem wodę do butelki i płukałem felgę. Pomogło.




7 comments
Comment by Fox on February 26, 2010 at 10:03
a felgi ze śniegu można wyczyścić i tak:
wrzucasz 1 albo 2 bieg, delikatnie dociskasz hamulec i jedzisz:) felga nagrzewa sie od tarczy przez piastę i roztapia śnieg. Nie wolno jednak jechać za szybko, żeby chłodzenie powietrzem nie przeważyło grzania od układu ham. :)
Comment by Pakos on February 26, 2010 at 10:12
Niesamowite :) Muszę się kiedyś wybrać na takie coś…
Comment by zibi on February 26, 2010 at 11:32
@rdx No muszę przyznać, że potrafisz betę trzymać krótko na smyczy. Daj znać, jak podobna impreza będzie gdzieś w zasięgu cywilizacji.
@Fox – ta metoda nie działa jak wlezie ci błoto a nie śnieg ;P Wtedy dobrze na myjnię pojechać.
Comment by Fox on February 26, 2010 at 17:34
zibi – ale rdx napisał że miał nawaolny śnieg, nie bardzo widzę skąd tam miałoby się dostać błoto:) dlatego napisałem że śnieg z felg…. :)
Comment by zibi on February 26, 2010 at 17:41
@Fox Możesz to potraktować jako uzupełnienie informacji o dostępnych metodach i zagrożeniach z nimi związanych.
U mnie wlazło ze śniegiem ;P Jechałem przez błotnośniegową breję, taką z glinką. No i właśnie sobie podhamowałem, aby zgrzać śnieg. To mi glinka stwardniała tak, że musiałem śrubokrętem ją zdrapywać ;P
Comment by Fox on February 26, 2010 at 20:54
:) zibi, ale czy na zdjęciach lub na filmach widać możliwość nabrania błota w tym przypadku? :))) przecież napisałem dość jasno: “śniegu z felg:), nie błota, kamieni, piasku, kawiatów, pajęczyn…. :D
Comment by zibi on February 26, 2010 at 23:45
@Fox Dżizaz… EOT